Rozdział 2
Całą noc nie zmrużyłam oka, siedziałam
przy stole w kuchni i szlochałam aż do
czasu gdy usłyszałam pukanie do drzwi, wstałam i poszłam je otworzyć. Szybko je
otworzyłam mając nadzieje że to Harry i Ginny, ku mojemu zdziwieniu w drzwiach
stała Lavender.
-Przyszłam do Rona, muszę mu
coś powiedzieć… - Powiedziała
- Ron nie żyje…- Odpowiedziałam
już przez łzy, na twarzy Lavander pojawił się lekki złowieszczy uśmiech, po
chwili zamknęłam drzwi i wróciłam do kuchni, po czym znowu usłyszałam pukanie
do drzwi. Poszłam je otworzyć w drzwiach stali Ginny i Harry.
-Co się stało?!- Zapytał
Harry poddenerwowany
-Ron…. On nie żyje…-
Powiedziałam przez łzy. Na twarzach Ginny i Harry’ego zagościł smutek. Po
chwili wszyscy troje weszliśmy do domu. Usiedliśmy w salonie i próbowaliśmy ustalić kto mógł zabić Rona. Harry i Ginny zostali u mnie na noc. Następnego dnia musiałam iść do pracy, chociaż było mi bardzo ciężko, chciałam iść do pracy mogłam przynajmniej zapomnieć o tym co się stało...
C.D.N
Fajne c:
OdpowiedzUsuńTo lepsze
OdpowiedzUsuń